Sumgait – azerska Dolina Krzemowa

Sumgait – azerska Dolina Krzemowa

Dla niektórych to kaspijska Dolina Krzemowa, dla innych drugi, a może nawet pierwszy Czarnobyl. Sumgait – jedno z największych miast Azerbejdżanu – istnieje niecałe 70 lat, ale niejedno już widział. Coraz częściej chcą go oglądać również turyści. Co ich tu przyciąga?

Sumgait (Sumqayit lub Sumgayit) to trzecie największe miasto Azerbejdżanu położone zaledwie 30 kilometrów od stolicy kraju – Baku. Półwysep Apszeroński, na którym się znajduje, to miejsce znane ze słonych jezior i wulkanów błotnych.

Rozpacz jak z „Titanica”

Nazwa miasta pochodzi od płynącej tu rzeki. Legenda głosi, że w okolicznych wodach mieszkał potwór zagrażający dostępowi do wody miejscowej ludności. Pewnego razu pojawił się mężczyzna o imieniu Sum, który pokonał potwora, jednak z niewyjaśnionych powodów bohater został pochłonięty przez wodę i jego ciała nigdy nie odnaleziono. Zrozpaczona ukochana Suma, siedząc nad rzeką, wołała niczym Rose w „Titanicu”: „Sum qayit!”, co w języku Azerów oznacza: „Sumie, wracaj!”.

Choć o miejscowości wspominał już Aleksander Dumas w połowie XIX wieku w swoich zapiskach „Podróż do Kaukazu”, to Sumgait zaistniał jako miasto dopiero w czasach sowieckich. Został utworzony w 1949 roku jako główny ośrodek przemysłu chemicznego i metalowego w Azerskiej Republice Radzieckiej i jeden z najważniejszych w całym Związku Radzieckim.

„Tylko piołun pozostaje…”

Miasto ma na świecie złą sławę. Głównie z powodu masakry w Sumgaicie, czyli pogromu, jako został tutaj dokonany na ludności ormiańskiej przez miejscowych Azerów w 1988 roku. Pogrom był związany z wojną o Górski Karabach pomiędzy Armenią a Azerbejdżanem i wysiedlaniem ludności. Azerowie z Armeńskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej byli osiedlani w Sumgaicie, w którym mieszkała duża mniejszość Ormiańska. W miarę nasilania się uchodźstwa Azerów, konflikt w mieście narastał. Bójki i awantury uliczne zmieniły się w masakrę Ormian, w której zginęły 32 osoby, a niezliczona liczba osób została ranna.

Pogrom to nie jedyny powód, dla którego Sumgait ma złą sławę. W wyniku gigantycznego boomu przemysłowego w czasach sowieckich region został nieziemsko zanieczyszczony. W 2006 roku Sumgait został ogłoszony najbardziej zanieczyszczonym miejscem na świecie! Przypisano mu nawet niesławną nazwę „Cmentarza dzieci”. W wyniku zanieczyszczenia odsetek dzieci rodzących się z deformacjami, mutacjami genetycznymi i nowotworami jest tu bardzo duży. Na szczęście od 2010 roku są intensywnie wdrażane środki zapobiegawcze i obniżające zanieczyszczenie środowiska.

Niektórzy żartują, że na tej wyjałowionej ziemi pozostał tylko piołun – roślina, z której robi się absynt… I chociaż Morze Kaspijskie zamienia się w jedną wielką katastrofę ekologiczną, Azerowie chętnie plażują w Sumgaicie. Czyżby turystyka w stylu Czarnobyla miała tu szansę bytu?

Jak niemal każde postsowieckie miasto, Sumgait to betonowa pustynia. Jest tu jednak kilka miejsc, które cieszą oko. Najpiękniejszy jest targ w środku miasta, z którego już tylko rzut beretem do miejskiej plaży. Tam też znajduje się najdłuższy i najczystszy bulwar w kraju, nazwany po najważniejszym azerskim poecie Imadaddinie Nasimie.

Gołąb Pokoju

Jednym z najważniejszych miejsc w Sumgaicie jest wielki pomnik zwany Gołębiem Pokoju, który jest również uważany za symbol miasta. Powstał na znak zaniechania wszelkich konfliktów etnicznych i wojen w regionie. Obecnie w mieście żyje kilka grup etnicznych, oprócz Azerów: Rosjanie, Lezgini, Tałyszowie oraz Turcy. Lezgini mają pochodzenie kaukaskie, natomiast Tałyszowie – irańskie. Językiem tałyskim mówi na świecie około 170 tysięcy ludzi, z czego 70 tysięcy mieszka w Azerbejdżanie. Tałyszowie nie mają rozwiniętej świadomości narodowej, w swoim języku rozmawiają przede wszystkim w kręgu rodzinnym i przyjacielskim. Na co dzień mówią jednak po azersku.

Azerska Dolina Krzemowa?

Obecnie w mieście powstał ogromny, bardzo nowoczesny park technologiczny – największy taki w regionie. Ma to być forma reinterpretacji Sumgaitu jako przemysłowego lidera Kaukazu, tyle, że bez zanieczyszczania środowiska. Pomimo to i mimo czarnego złota, którego w Azerbejdżanie nie brakuje, i obietnic polityków, że kraj stanie się „Nowym Kuwejtem”, niestety mieszkańcom nie żyje się tu za dobrze…

Jak się tu dostać?

Z Baku można tu dojechać bez problemu pociągiem. Wygodnie jest też zamówić taksówkę, tym bardziej, że paliwo w Azerbejdżanie jest baaaaardzo tanie. Z centrum Baku do wybrzeża Sumgaitu podróż samochodem trwa do 40 minut.

Wymagane dokumenty

Aby pojechać do Azerbejdżanu potrzebna Ci jest wiza. Szybko i sprawnie wyrobisz ją na aina.pl. Wystarczy uzupełnić prosty formularz i załączyć skan paszportu. Wiza jest gotowa po 5 dniach roboczych.



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.